środa, 28 stycznia 2015

Aniołek w długiej sukience

Aniołek czekał dłuuuugo na wykończenie. Tu nogi, tam ręce - głowa też gdzieś w pudełku też była... 
Ale udało mi się to złożyć w całość.
Efekt poniżej.











sobota, 17 stycznia 2015

Taka właśnie para

Dziś do Czarnulki dołączył uroczy dżentelmen. 
...I mają się dobrze:)
Z bluzą miałam wiele kłopotu, gdyż wszyłam odwrotnie rękaw. Prucie tego było bezcenne. Naprawiłam jednak. 
Sama bluza jest z recyklingu, kiedyś należała bowiem do mojego synka:) 













piątek, 16 stycznia 2015

Aniołek nietypowy

Aniołek kojarzy się wszystkim zazwyczaj z cukierkowym różem i złotymi włoskami. 
Nasz aniołek ma włosy kruczo czarne. 
Taki nietypowy:) 
Na dzień dobry!









czwartek, 15 stycznia 2015

Rock my life!

Dziś zupełnie inne oblicze Króliczej Tiny
Przemiana z romantycznej na rockową wyszła jej na dobre.  
W czarnym każdemu dobrze - tak przynajmniej mówią...
Pozostawiłam jednak trochę różu, wszak to jest Pani Królik:)













sobota, 10 stycznia 2015

WOŚP - wszyscy ratujemy małe serduszka!

Na WOŚP do wylicytowania jedna z mamusiowych bliźniaczek. Cała w czerwieni pasuje świetnie do Orkiestrowego finału. Pozostaje mi już tylko zaprosić do udziału i licytacji:) 
Mnóstwo fajnych rzeczy, a cel prześwietny!
aukcja TU


Ps. Tildowa lala załapała się do oficjalnego teledysku naszego miejskiego sztabu:) 
Lubię to!

czwartek, 8 stycznia 2015

Hi, I am Kevin!

 Kevin  był wyczekiwany od momentu, kiedy dzieci pierwszy raz obejrzały bajkę "Minionki rozrabiają". Kilka miesięcy temu...
Potem obejrzałam i ja. 
Z ciekawości.
Dowiedziałam się czemu dzieci kochają te żółte stworki:) 

Dziś postanowiłam spełnić ich marzenie. 
Mają więc oto takiego Minionka na własność. 
Wiem, że jeden to mało - będzie więcej. 
Ale moje palce muszą  odpocząć. Tyle ręcznego szycia to już dawno nie miałam...
A Młodzi szaleją - jest moc!










środa, 7 stycznia 2015

Szmaciane Zuzie uwielbiamy

 Zuzia ma "oczy jak pięć złotych", zupełnie jak ta z piosenki dziecięcej. Pamiętacie?
Dlatego tym razem obowiązkowo musiały być guziczki. 
Jako, że lubimy koty, pojawił się też koci motyw...
Lala uszyta została dla mojej dwulatki, jednak czterolatka chce już taką samą, 
aaaaaaaaaaaaaaaaaaa! 
Mam więc nowe zadanie - uszyć lalę drugiej córce:)
Uwielbiamy szmaciane Zuzie!