poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Narzuta - podejście drugie

Kiedyś uszyłam już narzutę patchworkową na łóżko córki. Prosta zwykła, same kwadraty, bez specjalnego pikowania, tylko po przeszyciach.... Nie byłam z niej zbytnio zadowolona - uczyłam się sztuki rzec można, finalnie dochodząc  jednak do wniosku, że to nie dla mnie. Ale nie można się poddawać:) Otóż pracuję nad kolejną. Dla syna. I ćwiczę już pikowanie:)))) Będą wzorki.....
Będą też pewnie niedociągnięcia, ale już mi się podoba!!! I to najważniejsze:)




Ps. Całość pokażę, jak już będzie gotowa:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz