niedziela, 8 września 2013

W oczekiwaniu na....

Dziś wolna niedziela. Domownicy pojechali na dłuższy spacerek, więc mam chwilę czasu. Pomijając fakt, że o 6 rano składałam dwa uszatki, a wczoraj wieczorem, przy świetle dość marnym uprzednio je malowałam - rzeknę śmiało - nie jest źle. Zabieram się za ubieranie. Jest szansa, że przynajmniej jednego skończę:)


 






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz