środa, 14 sierpnia 2013

Klara

Dziś udało się wreszcie skończyć szycie mojej pierwszej tego typu lali. Zapewniam, że pierwsza i nie ostatnia. Najważniejsze, że wiem co poprawić w szablonie i w ogóle:)))) Tak naprawdę, to każdy musi sam, według swojego uznania nanosić poprawki. Pomimo, że w internecie pełno gotowych wzorów, z których można czerpać garściami. Uszyjesz - wiesz co było nie tak, co niezbyt dobrze Ci wyszło - możesz to zmienić przy kolejnym szyjątku:) I tak w kółko haha. Świetna zabawa!

Wielki guzik to specjalna "zachcianka" mojej córki. Największy jaki znalazłam w tym kolorze;) W końcu, to ona stała się właścicielką tejże panienki, a ja jestem przecież od spełniania jej szyciowych zachcianek:) Wrzucam fotki. Z lampą, bo chciałam się teraz jeszcze "pochwalić", a nie czekać do rana:)  (Sama nie wiem skąd się bierze moja cierpliwość przy szyciu haha)
Dobrej nocy! 








Ps. Zamówiłam już pędzle precyzyjne do twarzyczek. jestem ich ciekawa.
Te moje są niestety zupełnie bezużyteczne do tego typu prac... Przy okazji dowiedziałam się od miłej sprzedającej kilku ciekawych rzeczy. Sklepik jest TU - to tak gdyby ktoś miał ochotę poszperać...
Pa!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz